W ten weekend nie było kolejnego odcinka serialu, więc na pocieszenie jest 'Asia i Mati od kuchni' http://youtu.be/Pr0ouu5DX5k :)
Zanim tu przyjechaliśmy, zarzekałam się, że nie chcę porzucać bloga, że na bieżąco będę pisała o naszych postępach w układaniu sobie życia. Jednak minęły niemal dwa miesiące, a ja nawet tu nie z ajrzałam, poza udostępnianiem kolejnych odcinków Asi i Matiego.
Trochę żałuję, brakowało mi tego. Ale z drugiej strony brakowało motywacji i siły na cokolwiek ponad próby odnalezienia się w nowym świecie.
Teraz wygląda na to, że sytuacja się stabilizuje, więc chciałam zameldować, że żyjemy i mamy się dobrze. Oczywiście trochę tęsknimy za Polską i parę razy rozważaliśmy wcześniejszy powrót, ale chyba jednak zdecydujemy się tu zostać jeszcze przez jakiś czas ;)
Co do samej idei bloga - miał być początkowo czymś w stylu dokumentacji moich dokonań w dziedzinie fryzjerstwa, potem również reszty moich przeróżnych dokonań. Teraz, jeśli miałabym kontynuować jego prowadzenie, pewnie zyskałby formę bardziej prywatną, pamiętnikową, zawierającą przemyślenia, odczucia, cokolwiek, co chciałabym z siebie gdzieś wyrzucić. W końcu tu i tak niewiele z jego początkowych założeń realizuję.