środa, 23 października 2013

Cięcie i... szycie!

A u mnie się takie bałagany dzieją ostatnio!
Bo ostatnio nożyczki służą mi nie tylko do strzyżenia, a też do walki z przeróżnymi materiałami :)


A że Gruby dzielnie nadzoruję pracę, to już widać koniec. W końcu obiecana przyjaciółce sowa nabiera kształtów!


Jak wrócę z tańców ( a walczę dziś z pole dance ) i będę żywa, to dokończę dzieła tak, aby na jutro było gotowe. Ciekawe, czy się spodoba ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz